Recenzja - Titan Quest
Zareklamuj się na Strefie »
Nie masz jeszcze konta?
» Zarejestruj się
» Przypomnij hasło
Recenzja

Recenzja

Data opublikowania: 18.01.2007, 09:34
Ostatnia edycja: 11.04.2012, 23:01

Wstęp

Na pierwszy rzut oka gra Titan Quest może przypominać zwyczajnie jakąś grę cRPG w klimatach starożytnej Grecji. Nic bardziej mylnego. Titan Quest jest grą cRPG, w której bohater zostaje rzucony w wir walki w czasach antycznych – starożytnej Grecji, Egiptu i Babilonu. Podobnie imiona postaci, miejsca, które odwiedzamy podczas gry, a nawet styl wypowiedzi i akcent niekiedy przypomina taki, którego używano przed naszą erą. Jest to jedna z nielicznych gier cRPG, w których mamy okazję przejść się po przedmieściach Aten, zobaczyć pałac w Knossos czy piramidy w Gizie. Gra Titan Quest jest grą wydaną przez firmę THQ, która na swoim koncie posiada między innymi takie gry jak Summoner, Warhammer 4000: Dawn of War: Dark Crusade czy S.T.A.L.K.E.R, zaś twórcami gry są ludzie z znanej firmy Ironlore.

Wygląd i interfejs

Gra przypomina nieco wcześniej znane gry cRPG typu hack’n’slash. Grafika stoi na dość wysokim poziomie, wygląd budynków, otoczenia i natury nie razi w oczy, może jedynie wygląd postaci i potworów można by było ulepszyć. Podobnie jak w innych grach cRPG wskaźnik życia postaci jest czerwony, niebieski zaś nie jest nazywany w tej grze „paskiem many” tylko „paskiem energii”. Ekwipunek postaci jest standardowy – mamy do dyspozycji sloty, w które możemy włożyć przedmioty - hełm, zbroję, obie ręce (przyciskiem W można zmieniać bronie z pierwszego slotu na drugi i odwrotnie), dwa pierścienie, rękawice lub obrączki, nagolenniki i jeden amulet. Z czasem gry powiększa się również powierzchnia plecaka, z każdym kolejnym aktem gry dostawać będziemy inną ilość worków, mianowicie w akcie 1 dostajemy dwa worki, w drugim jeden, w trzecim wcale. Jak w innych grach tego typu do regeneracji energii i siły życiowej służyć będą nam mikstury – energii i życia. Czary lub zdolności możemy uporządkować w wygodnym „pasku szybkiego wyboru”, dzięki czemu w wirze walki wystarczy tylko nacisnąć przycisk odpowiadający danemu czarowi i po kłopocie.


Co ja robię tu…

Mogłoby się wydawać, ale Titan Quest niczym się nie różni pod tym względem od innych cRPG z gatunku hack’n’slash, nawet w niektórych miejscach jest wręcz bardzo do nich podobny. Postać zostaje wyrzucona do starożytnej Grecji, gdzie od pewnego czasu zaczyna panować chaos, gdy pomniejszy tytan zwany Telkinem wraz z hordą potworów niszczy wszystko, co stanie mu na drodze. Niestety na początku gry nie mamy możliwości wybrania klasy lub rasy swojej postaci. Celem naszej postaci będzie oczywiście powstrzymanie go i zabicie. Po drodze napotykamy wiele różnych osób – między innymi Leonidasa lub Imhotepa. Wędrujemy nie tylko po Grecji, drugim aktem, jaki przyjdzie Ci przemierzyć jest Egipt. Okaże się, bowiem, że również i tam jeden Telkin niszczy wszystko i również tam trzeba się udać i go powstrzymać. Trzecim i ostatnim aktem gry jest Mezopotamia i Babilon. Z biegiem gry walczymy w różnych znanych miejscach – pod Akropolem w Atenach, pod piramidą Cheopsa w Gizie, w Wiszących ogrodach Babilonu, odwiedzimy również wyrocznię w Delfach.

Jakość wątków pobocznych niestety w Titan Quest nie zachwyca - głównie polegają one na tym, że albo mamy zabić jakiegoś potwora, albo znaleźć jakiś przedmiot w jaskini nieopodal lub po prostu kogoś odnaleźć. Nic specjalnego, nagroda również nie napawa optymizmem do wykonywania zadań - dostajemy za nie albo przedmioty, albo złoto, albo trochę doświadczenia. Jest jednak nieco zadań, za które otrzymamy nieco punktów do umiejętności lub odporności, przez co warto wykonywać te, które zapowiadają się obiecująco.

Podobieństwa

Titan Quest jest doprawdy idealnym podobieństwem do Diablo II i Dungeon Siege II. Przykładowo może to być ilość głównych bossów w grze, w przypadku Diablo II ta liczba wynosi 3 – Mefisto, Diablo i Baal, w przypadku Titan Quest jest podobnie – trzech Telkinów. Również niektóre przedmioty mogą przypominać nazwami te, spotykane w Diablo II. Przykładem może być przedmiot z zestawu nekromanty – Korona nieumarłych, w Diablo II istniał przedmiot dokładnie o takiej samej nazwie. Zestaw nekromanty może nasuwać a myśl zestaw Trang Oula. Zestaw Nieśmiertelnego Króla może przypominać zestaw Nieśmiertelnego Gwardzisty. Podczas wątku głównego należy skompletować pewien przedmiot – Laskę, podobnie jak w Diablo II. Również składa się z dwóch części – w przypadku Diablo II jest to Laska oraz amulet, w przypadku Titan Quest jest to Laska oraz Kula, która znajdzie się po połączeniu oczywiście na trzonku.


Podsumowanie

Mimo dużej ilości podobieństw do innych gier hack'n'slash, głównie do Diablo II, gra o nazwie Titan Quest jest godna polecenia wszystkim, którzy lubią tego typu rozgrywkę, a jeszcze bardziej tym, którzy lubią historię antyczną, jednak w wielu momentach gry, można dostać nawet szczękościsku... Grafika jest miła dla oka, w dodatku gra chodzi na nie takim dobrym sprzęcie dość płynnie. Gra na pewno wciągnie każdego fana gatunku na jakiś czas. Do dyspozycji w grze są trzy stopnie trudności - zwykły, epicki i legendarny, na każdym z nich zdobywamy inne przedmioty, inne "ulepszacze" do nich. Prócz tego możemy zacząć rozgrywkę przez internet lub sieć LAN.

Moja ocena?

OCENA: 75/100
Audio: 10 (15)
Video: 12 (15)
Grywalność: 25 (30)
Fabuła: 15 (25)
Optymalizacja: 12 (15)

 

Wyszukiwarka

Zainteresował Cię temat? Chcesz przeczytać więcej? Znajdź podobne artykuły dzięki naszej wyszukiwarce:

Komentarze

Brak komentarzy. Może będziesz pierwszy?

Napisz komentarz

Komentowanie tylko dla zalogowanych użytkowników.